Koszyk

produktów: 0

wartość: 0,00 zł

przejdź do koszyka »

NASZE PANIE W KUTNIE

3

RÓŻA JEST KOBIETĄ to tytuł Wystawy Róż i Aranżacji Florystycznych zorganizowanych przez Kutnowski Dom Kultury w ramach tegorocznego 44. Święta Róż. Ktoś może powie, że jestem afektowny, ale na wystawie można było zemdleć z upojenia zapachami kwiatów, a i od samego patrzenia kręciło się w głowie. Szczegóły stroju wystawy, nawet jeśli balansujące na cienkiej linii oddzielającej kicz od pełnego przepychu piękna, były idealną scenografią dla zwiedzających ją widzów.

Wystawa jak dobrze utrzymany ogród przepleciona była ekspozycją róż największych producentów w Polsce, biorących udział w Konkursie na Najpiękniejszą Różę. Odmiany oferowane przez RosaĆwik stanowiły mocny akcent wystawy. Zwiedzający przesuwali się na ich tle jak zahipnotyzowani. W szczególności reprezentujące płeć piękną panie sprawiały wrażenie aktorek odgrywających role w jednej z bajek pana Charlesa Perrault.

 

Wrażenie bajkowości dopełnione zostało pojawieniem się na wystawie Królowej Róż.

 

Na zewnątrz domu kultury otoczonego wypielęgnowanymi krzewami róż (o czym więcej napiszę poniżej) rozłożone były stoiska Plenerowych Targów Różanych. Skradając się, nieco niezdarnie z powodu niemłodego wieku i kryjąc za drzewami, podszedłem do miejsca zajmowanego przez RosęĆwik. Moim zamiarem było zrobienie właścicielom tej firmy kilku niepozowanych reporterskich zdjęć. Jednak zainteresowanie ich różami było tak duże, że nie udało mi się wykonać fotografii stoiska wolnego od uczestników targów  oglądających i kupujących tamtejsze krzewy oraz akcesoria ogrodnicze.

 

Na miejscu napotkałem także Elegancką Ogrodniczkę. Jak zawsze ujmująca i bezpośrednia, z wdziękiem pokazała mi najnowsze stroje, narzędzia i akcesoria z oferty Garden Girl. Przy okazji okazało się, że dostępne są już profesjonalne i wygodne rękawice wystarczająco obszerne, by pomieścić moje męskie dłonie. No i te niezawodne, ostre sekatory!

Krótki spacer wokół kutnowskiego Domu Kultury uzmysłowił mi, jak popularne są w tej polskiej stolicy róż odmiany oferowane przez Rosa Ćwik. Dominującymi w tym momencie wegetacji okazały się krzewy Angeli, Pomponelli oraz Parole, których kwiaty różową, podobną do morskiej falą spływały z tarasu pod stopy uczestników święta.

 

Nieco dalej, kierując się w stronę parkowego stawu, można napotkać największą miejscową piękność — różę Lady of Kutno. Jej sława nie zdołała uprzedzić kolosalnego wrażenia, jakie ten kwiat na mnie zrobił. Płatki Lady of Kutno zdawały się tego dnia świecić własnym światłem, a równowaga ich owocowych odcieni, wydobywających się jakby z wnętrza polerowanego alabastru, wywołały nieodparte przeświadczenie o obcowaniu z niewymuszonym dostojeństwem. Nie ma wątpliwości, dlaczego miasto wybrało tę odmianę na swoją władczynię urody.

Tropiąc kolejne odmiany znajdujące się w ofercie RosaĆwik, napotkałem jeszcze w okolicy:

 

żywotnie ognistą Sommerabend,

 

weselnie czystą i niewinną jak XIX-wieczne oleodruki Larissę,

 

schludną jak delikatny kosmetyk Bengali,

 

zmysłową, a zarazem bardzo dystyngowaną Dolomiti,

 

przepyszne niezliczoną bujnością płatków Rosarium Uetersen,

 

elegancką jak oficjalna uroczystość Out of Rosenheim

 

oraz bardzo dziewczęcą i nieco zbuntowaną przeciwko nudnemu porządkowi, wcześniej już wspomnianą Angelę.

Przedstawiłem zaledwie wycinek tego, co działo się w mieście przez te trzy dni Święta. Konferencje naukowe, przedstawienia sceniczne, konkursy przygotowane dla amatorów, wystrój oraz atmosfera publicznej przestrzeni Kutna wydają się być nie do opisania. Po prostu trzeba tam pojechać i zanurzyć się w tym różanym wydarzeniu jak w pachnącej, regenerującej ciało i ducha kąpieli. 

 

Czy wrócę tu za rok? Z pewnością tak! Choćby po to, by po raz kolejny zaczerpnąć od prawdziwych wielbicieli róż tak wiele entuzjazmu i chęci uprawy kolejnych piękności. Już wiem, że jest to źródło, skąd można zaczerpnąć ożywczą satysfakcję i estetyczną błogość.

 

 

Komentarze do wpisu (3)

samar77@wp.pl Maria Sadowska
28 września 2018

Byłam,widziałam...i tęsknię na następny rok!!!!Piękny reportaż-tak piękny jak cudowna była wystawa!!!! Wspaniały widok i powalające zapachy!!!Myśl przewodnia: RÓŻA JEST KOBIETĄ-lepiej nie można wymyślić-SUPER!!!!!


Rosario Gruntowy
2 października 2018

Cieszę się, że obojgu nam się Kutno spodobało. Naprawdę można tam przewartościować sposób patrzenia nie tylko na uprawę róż, ale też życie w ogóle.


samar77@wp.pl Maria Sadowska
7 października 2018

"...ale też życie w ogóle".Oj,jaka piękna puenta!!!Pozdrawiam


* - Pole wymagane
Sklep jest w trybie podglądu

Ta witryna używa plików cookie. Korzystając z tej strony, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Sklep internetowy Shoper.pl