ROZKOSZUJĄC SIĘ FALĄ KWITNIENIA: KARMIMY, POIMY I CHRONIMY NASZE RÓŻE 0

Hella©

Obserwujemy, że tegoroczne kwitnienie róż ozdobnych jest wyjątkowo obfite. Kwiaty są duże, liczne i mocno rozwinięte. W przypadku niektórych odmian praktycznie przesłaniają pędy i liście, tworząc kolorowe bryły i ściany, obok których nie sposób przejść obojętnie. No i ten zapach... szczególnie intensywny o zmierzchu.

 

Bonanza®

Kluczem do tego sukcesu, budzącego tak silne poczucie szczęścia i błogostanu, było bez wątpienia wiosenne nawożenie. W tym roku podjąłem decyzję o kilkukrotnym wiosennym nawożeniu róż, rezygnując (przynajmniej w tym sezonie) z użycia nawozu długotrwale działającego. Zasiliłem je zamiast tego w miesięcznych odstępach dokładnie odmierzonymi dawkami wysoko azotowego nawozu (pamiętacie Państwo, jak opisywałem w zeszłym roku, co się dzieje, gdy przesadzimy z ilością nawozu, a do tego nie podlewamy róż po nawożeniu?). Następnie podlałem krzewy obficie, zużywając niecałe wiadro wody na krzew, aby nawóz lepiej rozprowadził się w glebie. Efekty przeszły wszelkie oczekiwania, co dobrze dokumentują niniejsze fotografie.

 

Laguna®

To już ostatnie chwile, kiedy możemy stosować nawozy z dużą zawartością azotu. Jeśli chcemy ich jeszcze użyć, to tylko teraz. Na przełomie lipca i sierpnia rozpoczynamy bowiem już zasilanie róż wyłącznie nawozami o niskiej zawartości azotu i wysokiej fosforu. Ma to posłużyć wspomożeniu procesu drewnienia pędów przed zimą (tak, tak, musimy już troszeczkę pomyśleć o zimie).

 

Veilchenblau®

Wilgoć i wysokie temperatury sprzyjają rozwojowi mączniaka i innych chorób grzybowych. Dlatego tak ważne jest, o czym często przypominamy, okazjonalne podlewanie róż dużą ilością wody, np. jedno wiadro na rozwinięty krzak raz na tydzień. Podlewając, pilnujmy, aby woda była wylewana łagodnie pod pędy, bez moczenia liści i bez rozpryskiwania gleby na roślinę, bo to sprzyja rozprzestrzenianiu się chorobotwórczych czynników.

 

Rugelda®

Systematycznie także kontrolujmy młode liście, pąki kwiatowe i pędy pod kątem obecności mszyc. Pluskwiaki te są bardzo żarłoczne i wysysając soki szczególnie z młodych części rośliny, bardzo szybko doprowadzają do ich zamierania. Spośród innych szkodników, na które musimy mieć baczenie, wymienić należy skoczka różanego, larwy bruzdownicy pędówki, zwiota różanego i nimułki z rodzaju błonkówek oraz pajęczaka przędziorka chmielowca. O tych niszczycielskich bezkręgowcach napiszemy w najbliższym czasie.

 

Madame Anisette®

Oprócz wielu skutecznych i natychmiast działających chemicznych środków ochrony roślin coraz popularniejsze stają się preparaty ekologiczne, które możemy sami przygotować. Prym wiedzie tutaj sławetna gnojówka z pokrzywy, którą uzyskujemy przez zalanie wodą zielonych części tej rośliny i odstawienie tak wypełnionego naczynia na 2-3 tygodnie w celu fermentacji. Wiadro lub miskę powinniśmy nakryć pokrywą, by w zalewie nie lęgły się komary i muchy. Gdy preparat będzie gotowy, co poznamy po zbijającym z nóg zapachu, opryskujemy nim opanowane mszycami krzewy. Gnojówka z pokrzywy jest bardzo skutecznym środkiem, ja jednak zbyt lubię i szanuję naszych sąsiadów, dlatego jej nie sporządzam. Jeśli jednak ktoś ma naprawdę DUŻY ogród z zacisznym miejscem w kącie, do którego rzadko się chodzi, z powodzeniem może taką nastawę sobie przygotować.

Moonlight®

Wracając do kwitnienia, pamiętajmy o właściwym obcinaniu kwiatów, które już przekwitły. Obcinamy ich pędy na wysokości drugiego liścia, licząc od kwiatu, pozostawiając pochwę jego ogonka, z której z reguły powinien wyrosnąć nowy pęd kwiatowy (oczywiście dotyczy to odmian powtarzających kwitnienie w sezonie). Najlepiej ilustruje to fotografia zamieszczona poniżej.

 

No i na koniec kilka słów o domkach dla owadów. Wszyscy dobrze wiemy, jak ważne są dla ludzkości owady zapylające kwiaty. Entomolodzy, pszczelarze i rolnicy wciąż powtarzają, że gdy wyginą pszczoły, to uprawa wielu gatunków roślin spożywczych nie będzie już możliwa. Nasze ogrody przydomowe w ostatnich latach bardzo często pozbawione są warunków odpowiednich dla zimowania tych pożytecznych dla człowieka stworzonek. Są po prostu zbyt schludne, pozbawione odpowiednich zakamarków, szczelin i rurek, w których owady mogłyby się schronić na zimę. Dlatego coraz bardziej popularne staje się instalowanie w przydomowych ogrodach specjalnych domków, wykonanych z trzciny, nawierconych deszczułek, wysuszonej kory i liści. Ci z nas, którzy nie chcą pozostawiać na zimę nieuporządkowanego ogrodu, mogą takie właśnie domki zakupić w Rosa Ćwik. Na nasze usprawiedliwienie trzeba przyznać, że późną jesienią i zimą trochę nam tęskno za pracami ogrodowymi i wychodzimy wówczas z grabiami na dwór, żeby pograbić COKOLWIEK. Ale na razie nie myślmy o tym i cieszmy się z pięknego lata, bo taka ochota najdzie nas dopiero za kilka długich miesięcy...

Aloha®

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium