Plamy na liściach róż - przyczyny i sposoby zwalczania

Lato w pełni, a Ty zamiast cieszyć się kolejnym kwitnieniem róż, z trwogą obserwujesz pojawiające się na liściach plamy? Nie bagatelizuj ich, gdyż często są objawem poważnych chorób: czarnej plamistości, rdzy albo mączniaka. Jak rozpoznać, na co zachorowała róża i co zrobić, aby wyzdrowiała? Podpowiadamy.
Dlaczego latem na liściach róż mogą pojawiać się plamy?
Wydawałoby się, że głównym letnim zadaniem ogrodnika w ogrodzie różanym jest zachwycanie się kwitnieniem jego wspaniałych krzewów. Tymczasem okazuje się, że lipiec i sierpień to nie tylko czas relaksu i zachwytów, ale także wzmożonej obserwacji liści. Powód jest prosty – polskie lato bywa pod względem pogody kapryśne. Upał i duchota mieszają się z tygodniami deszczu, co sprawia, że grzyby mają doskonałe warunki do rozwoju. Liście, które gęsto porastają krzew, a do tego ciepło i wilgoć sprawiają, że róże właśnie w okresie letnim mogą zapadać na trudne do wyleczenia choroby: czarną plamistość, rdzę oraz mączniaka.
Czarna plamistość róż – jak się objawia i jak się jej pozbyć?

Plamy na liściach róż latem często są objawem czarnej plamistości róż. To choroba grzybowa, z którą chociaż raz zetknął się chyba każdy miłośnik tych roślin. Objawia się bardzo charakterystycznie: na dolnych liściach rośliny zaczynają pojawiać się czarne plamy. Najpierw są niewielkie, ale stopniowo rozrastają się i łączą ze sobą, tworząc duże, czarne powierzchnie. W przypadku mocnego porażenia, liście zaczynają żółknąć i opadać. Czarna plamistość róży jest bardzo niebezpieczna, gdyż zatrzymuje wzrost całej rośliny i powoduje, że krzew kwitnie słabo, a przy silnym porażeniu w ogóle. Jest to również choroba niezwykle uciążliwa, której zwalczanie wymaga cierpliwości i odpowiednich środków.
Skąd bierze się czarna plamistość? Składa się na nią zwykle kilka czynników:
- ciepłe, mokre lato,
- podlewanie po liściach zamiast wprost do gleby,
- zbyt gęste nasadzenia (krzewy blisko siebie),
- nadmiernie zagęszczone pędy (nie ma wówczas przewiewu między liśćmi),
- brak składników odżywczych w glebie (roślina jest ogólnie osłabiona).
Jak pozbyć się czarnej plamistości?
No dobrze, ale skoro stało się i róża zapadła na czarną plamistość, nie czas na smutek – trzeba jak najszybciej działać. Co warto zrobić?
- Krok 1: należy obciąć wszystkie porażone liście i zebrać te, które już spadły i leżą wokół krzewu. Zarodniki grzyba mogą bowiem zimować w opadłych liściach, sprawiając, że choroba pojawia się ponownie wiosną.
- Krok 2: konieczne będzie zastosowanie oprysku z fungicydu. Warto wybierać te preparaty, które są przeznaczone do walki konkretnie z czarną plamistością (np. Discus 500 WG, Scorpion 325 SC, Topsin M 500 SC). Opryski wykonuje się zgodnie z zaleceniami producenta co kilka-kilkanaście dni różnymi preparatami, aby nie uodparniać grzyba.
- Krok 3: należy wzmocnić roślinę, zapewniając jej dostęp do składników odżywczych w glebie. Można w tym celu podsypać róże kompostem albo podlać nawozem z przewagą potasu i fosforu. Nie powinna być to natomiast jednorazowa akcja, ale stałe działanie profilaktyczne.
Rdza róży – jak ją rozpoznać i jak się jej pozbyć?
Rdza róży to kolejna choroba grzybowa, która objawia się plamami na liściach i może zaatakować róże latem. Jak większości chorób wywoływanych przez grzyby, rdzy sprzyja deszczowa aura i długo utrzymująca się na liściach wilgoć. Początki choroby są trudne do wychwycenia – na spodniej części liści pojawiają się bowiem niewielkie, pomarańczowe plamki (przypominające poduszeczki). Jeśli nie masz w zwyczaju dokładnie oglądać liści swoich róż, możesz przegapić ten moment. Z czasem plamki łączą się w większe skupiska, a choroba pokazuje się również na wierzchniej stronie liści. Po około 3 tygodniach od pojawienia się pierwszych kropeczek, pomarańczowe plamy robią się brunatne, a następnie czarne.
Rdza atakuje całą roślinę – w tym również młode pędy i pąki kwiatowe. Róża zrzuca wówczas liście, przestaje rosnąć i kwitnąć. Starsze rośliny robią się słabe, a młode sadzonki po prostu umierają. Zarodniki grzyba zimują w opadłych liściach oraz w glebie, dlatego po zauważeniu objawów choroby, należy jak najszybciej działać. Co należy zrobić?
- Krok 1: należy obciąć wszystkie zainfekowane liście oraz pędy, a także uprzątnąć te, które leżą wokół rośliny.
- Krok 2: jeśli róża ma nadmiernie zagęszczone pędy, należy je wyciąć, aby zapewnić cyrkulację powietrza.
- Krok 3: oprysk. Na początku można zastosować ekologiczny oprysk, a jeśli nie pomoże należy sięgnąć po środki chemiczne, zawierające fungicydy, np. Amistar, Discus, Domark. Aby grzyb nie uodpornił się na jeden preparat, należy stosować kilka z nich zamiennie.
Mączniak prawdziwy róży

Mączniak prawdziwy to kolejna choroba grzybowa, która utrudnia życie naszym różom. Jest łatwa do rozpoznania – na liściach i pędach pojawia się biały, mączysty lub puszysty nalot, który nie tylko bardzo nieładnie wygląda, ale również powoduje duże szkody. Roślina zaatakowana przez mączniaka traci wigor, przestaje rosnąć i kwitnąć.
Rozwinięciu się choroby sprzyja – tak jak w przypadku rdzy i czarnej plamistości – ciepłe i wilgotne lato oraz brak cyrkulacji powietrza pomiędzy liśćmi. Czynnikiem ryzyka jest również przenawożenie azotem – jego nadmiar oczywiście nie wywołuje mączniaka prawdziwego, ale pobudza powstawanie miękkich, młodych przyrostów, które są szczególnie podatne na infekcję. Dlatego z nawozami azotowymi warto zachować umiar, zwłaszcza w drugiej połowie lata.
Jak pozbyć się mączniaka prawdziwego z róży? Postępujemy podobnie, jak w przypadku dwóch opisanych wyżej chorób.
- Krok 1: należy pozbyć się wszystkich zainfekowanych liści i pędów oraz wygrabić te, które spadły z rośliny.
- Krok 2: konieczny będzie oprysk fungicydem, np. Topsinem 500 SC albo Discusem 500 WG.
Czy deszczowa lipcowa pogoda powinna nas martwić i stresować? Zdecydowanie nie! Trzeba natomiast być wtedy szczególnie uważnym i obserwować swoje róże z każdej strony. Choć zarówno rdza, jak i czarna plamistość czy mączniak to uciążliwe choroby, można sobie z nimi poradzić. No i oczywiście nie warto się załamywać – róże to prawdziwe twardzielki, które nawet po mocnym przycięciu potrafią świetnie się regenerować i zachwycać kwiatami!
A jeśli chcesz zminimalizować ryzyko wystąpienia choroby, wybieraj odmiany wyróżniające się większą odpornością. W naszej ofercie znajdziesz mnóstwo róż, które cechują się wigorem, zdrowotnością i mniejszą podatnością na choroby grzybowe. Jak to sprawdzić? Przy każdej odmianie znajdziesz informację o tym, jak bardzo dana róża jest odporna na mączniaka czy czarną plamistość.