O TĘCZY ZAPACHÓW I ARCHITEKTURZE BARW 0

Pokutuje dość powszechne, ale jakże często nieprawdziwe przekonanie, że współczesne, piękne, zwłaszcza wielkokwiatowe róże nie pachną mocno lub nie pachną już wcale. Ta opinia nie bierze się znikąd, ale wynika przede wszystkim z naszych doświadczeń z różami kupowanymi w kwiaciarniach – często pochodzącymi z importu, przeważnie uprawianymi w szklarniach i zawsze wyselekcjonowanymi w kierunku zachowania jak najdłuższej trwałości. Róże, które sadzimy w naszych ogrodach czy eksponujemy na tarasach, są po prostu inne. One naprawdę pachną. Odmiany oferowane przez Rosa Ćwik wykazują się licznymi zaletami i przez to nadają się do różnych zastosowań. Odporność na choroby i suszę, skłonność do pożądanego np. w przypadku rabat rozkrzewiania się czy obfitość kwitnienia to nie jedyne z ich wysoko cenionych atrybutów. Nie brakuje wśród nich i takich, których zapach jest tak oryginalny, że czasami trudno go nazwać po imieniu. Z pomocą przychodzą tutaj wykwalifikowane oflaktometrystki, które rozpisują dla Państwa koła zapachowe poszczególnych odmian. Oprócz wrażeń czysto estetycznych zapach róż stanowi też wartość emocjonalną, której nie da się przecenić. Jego uroda zastępuje tysiąc słów, które chcielibyśmy powiedzieć ważnym dla nas osobom. W czasie letnich, bezwietrznych wieczorów (o tej porze wiele odmian pachnie najintensywniej) powietrze delikatnie nasycone złożoną wonią różanych kwiatów pozwala nam utrwalić w pamięci wyjątkowe momenty w naszym nie wolnym od trosk i cierpienia życiu. Ale to nie wszystko! Specjaliści od psychicznego oddziaływania zapachów na umysł ludzki naukowo stwierdzili fakt, że zapach róży podnosi na duchu w przypadkach depresji…

Szczególnie pięknie pachnące róże w ofercie Rosa Ćwik znajdujemy zebrane w kategorii Parfuma®. Obejmuje ona kilkanaście odmian ekskluzywnych róż wielkokwiatowych, które na tle swoich pozostałych kuzynek bez przesady możemy nazwać hrabinami eleganckiego zapachu. Zgodnie z zasadą konstruowania (i rozpoznawania) palety zapachów w perfumach i kosmetykach, również w przypadku róż pachnących decydującą rolę odgrywają tutaj tzw. nuty głowy, początkowe i bardziej ulotne, oraz nuty serca, bardziej wyraziste i dominujące. Ich spektrum - w przypadku róż Rosa Ćwik podobne do tęczy pod względem płynności aromatów - rozciąga się między innymi od lekkich nut cytrusowych (cytryna, geranium, liczi), średnich kwiatowych i owocowych (jaśmin, magnolia, brzoskwinia, jabłko, gruszka, morela) aż po ciężkie zapachy szyprowe i drzewne (paczula, mirra). Wszystkie one otulone są luksusowym, oryginalnym zapachem róży szlachetnej, którego nie sposób pomylić z żadnym innym. Warto pamiętać także, że większość odmian Parfuma® doskonale nadaje się na kwiaty cięte, które dopiero w wazonach, rozstawionych w zaciszu kuchni, salonu lub buduaru, rozwijają swój zniewalający powab.

 

Poprzednim razem pisałem o subtelnościach odcieni kwiatów odmian o nietypowych barwach, które na domiar zależą od stopnia nasłonecznienia, nawożenia czy ekspozycji na deszcze. Te odmiany, często jako pojedyncze, bardzie wyeksponowane egzemplarze podziwiamy z bliska, obcując z nimi niejako sam na sam. Teraz chciałbym zwrócić Państwa uwagę na efekty estetyczne, które uzyskujemy w naszych ogrodach i balkonach, zestawiając ze sobą barwy metodą naukową. Została ona wypracowana na gruncie ustaleń optyki i estetyki, ale przede wszystkim - fizjologii i psychologii widzenia barw. Podstawą kompozycji opartej na takich założeniach jest tak zwane koło barw. Jego podstawowa zasada ułożenia jest prosta: oto w formie wycinków koła ustawiamy naprzeciwlegle względem siebie trzy kolory podstawowe, to znaczy czerwony, żółty i niebeiski, a rozciągającą się pomiędzy nimi przestrzeń wypełniamy kolorami dopełniającymi. Harmonię łączenia barw uzyskujemy na drodze kontrastu lub analogii, co szczegółowo przedstawia diagram opublikowany w zakładce ZASADY UPRAWY RÓŻ. Zachęcamy Państwa do eksperymentów w tym zakresie i dzielenia się z nami Waszymi osiągnięciami!

 

I na koniec jeszcze jedna, bardzo przyziemna, ale szczególnie ważna uwaga. (Nie zapominajmy, że przede wszystkim jesteśmy ogrodnikami, a nie tylko różanymi poetami!) Mamy listopad, na razie stosunkowo ciepły, więc nie okrywajmy jeszcze róż przed mrozem. Poczekajmy na pierwsze przymrozki o temperaturze około -5 stopni w nocy. Użyjmy ziemi. Bardzo dobrym materiałem okrywowym jest ziemia wymieszana z opadłymi liśćmi i skoszoną trawą, co przyniesie efekt ciepłej kołdry (fermentujące szczątki roślinne wydzielają ciepło). Szczególnie ważne natomiast jest, abyśmy nie okrywali róż naturalnym obornikiem, bo zawarty w nim azot pobudzi róże do wzrostu jeszcze tej jesieni, a nawet może wypalić ich pędy! Ostatnio często słyszymy o takich niebezpiecznych praktykach. Można go stosować rozsypując go na wyżej opisane okrywy, bardzo jednak uważając, aby nie dotykał pędów. A przecież jedno jest jasne: wszyscy chcemy doczekać wiosny, w której nasze wypoczęte po zimowym wypoczynku róże zaczną rosnąć, a następnie rozkwitną i będą pięknie pachniały!

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium